czwartek, 8 listopada 2018

5 razy 5, czyli pięć świetnych ekranizacji książek

Zekranizowanych została już cała masa książek. Jedne adaptacje dokładnie oddają powieści, na podstawie których powstały, a inne zupełnie ich nie przypominają. Nie chcę dzisiaj skupiać się jednak nad tym, jak można zepsuć książkową historię przez stworzenie filmu na jej podstawie. W tym poście wolę zająć się tymi, które są zrobione dobrze. A zatem - oto lista 5 ekranizacji, które uważam za warte uwagi. 


1.Ania z Zielonego Wzgórza

 Jeśli jesteście ze mną dłużej, to wiecie, że Ania jest dla mnie bardzo ważną książką, którą kocham całym sercem. Na jej podstawie powstały liczne filmy, a także serial, ale dla mnie zawsze jedyną "słuszną" wersją będzie ta z Megan Follows. Mimo, że film ma już swoje lata, to jest naprawdę dobrze zrobiony. Oglądałam go już kilka razy i  na pewno jeszcze nieraz to powtórzę.

2. Szatan z 7 klasy 

Pozostając w nieco bardziej dziecięcych klimatach, chciałabym wspomnieć też o przygodach niejakiego Adama Cisowskiego. Przez długi czas zastanawiałam się, czy umieścić tę pozycję na liście, bo zupełnie mi tu nie pasowała, ale uparcie nie chciała się ode mnie odczepić. Na pewno nie jest to jeden z moich ulubionych filmów, ale zarówno wersja z bodajże 1960 roku jak i ta nowsza z 2006 za każdym razem skutecznie wywołują uśmiech na mojej twarzy.

3. Poirot

Odchodząc już nieco od dziecięcej tematyki chciałabym wspomnieć nie o filmie, ale o serialu, który poświęcony jest zagadkom rozwiązywanym przez jedynego w swoim rodzaju Herkulesa Poirot. Jeden odcinek jest ekranizacją jednej książki, więc w zasadzie można je traktować jak osobne filmy. David Suchet w roli małego Belga jest świetny, a o tym, że historie stworzone przez A.Christie uwielbiam w każdej postaci, to chyba nie muszę Wam przypominać. Po prostu cudo!

4. Harry Potter

W tym miejscu chciałabym bardzo serdecznie pozdrowić moją mamę, jeśli to czyta, bo zawsze jak sobie włączę Harry'ego zastanawia się, co ja w tym widzę. I powiem Wam, że jeszcze kilka lat temu byłam podobnego zdania i nie do końca rozumiałam cały ten szum wokół tej historii, ale ludzie się zmieniają. I mimo tego, że nie biegam po ulicach w szaliku w barwach Slytherinu (jeśli są tu jacyś przedstawiciele Domu Węża, to niech mi się koniecznie zameldują w komentarzu!), a miotły wykorzystuję tylko do zamiatania, to przygody młodego czarodzieja nie są już dla mnie tylko głupim tworem czyjejś wyobraźni.


Przyznaję się bez bicia, że książki nie czytałam, ale obiecuję, że to nadrobię, bo film kompletnie mnie oczarował. Jest totalnie uroczy i szerzy ideę tolerancji i akceptacji. Pokazuje jak osoby homeseksualne traktowane są w dzisiejszym świecie i to, że czasami wato pokonać strach i nie przejmować się, tym, co myślą inni.

A jakie są Wasze ulubione ekranizacje? Napiszcie mi koniecznie w komentarzach. Może dzięki temu poznam filmy warte uwagi, bo jesienne wieczory bez filmów dla mnie praktycznie nie istnieją. 

4 komentarze:

  1. Uwielbiam filmy o Harrym Potterze. Zamieściłabym tutaj ekranizację "Igrzysk śmierci" :) filmy były ekstra, ale książki jednak wciąż lepsze.

    Pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezliczoną ilość razy oglądałam już tę wersję Ani. Uwielbiam całym sercem <3
    Twój Simon jest niezwykły - czytaj czytaj!
    POCZYTAJ ZE MNĄ

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie żadna ekranizacja "Ani" nie jest satysfakcjonująca! Każda prędzej czy później za bardzo odbiega od książek ><

    OdpowiedzUsuń
  4. Pottermore mówi mi od lat, że należę do Slytherin ale sercem jestem Gryfonką! ;)
    Ja uwielbiam "Anię z Zielonego Wzgórza" praktycznie w KAŻDEJ postaci, wiadomo natomiast że Megan Follows jest niezastąpiona <3 Chociaż ten Netflixowy serial też bardzo przypadł mi do gustu.

    Ja do bardzo udanych ekranizacji zaliczam "Podziemny krąg" - o NIEBO lepszy od książki. Podobnie jak "Forest Gump" czy "Pamiętnik" Sparksa - we wszystkich przypadkach film u mnie wygrywa.

    OdpowiedzUsuń