niedziela, 12 stycznia 2020

20 książek, które chcę przeczytać w 2020

Już prawie połowa stycznia za nami i ja znów nie wiem, kiedy to zleciało. Ale w końcu zostało jeszcze ponad 11 miesięcy, więc chyba nie jest za późno na przedstawienie Wam mojego TBRu na ten rok.


Klasyka


Zacznijmy może od klasyków, ponieważ chciałabym ich w tym roku przeczytać przynajmniej kilka.

1.Mistrz i Małgorzata
Książka, którą zaczęłam już w zeszłym roku, ale jakoś nie dane mi było jej skończyć. Ale mam nadzieję, że jeszcze w styczniu to się zmieni.

2.Duma i uprzedzenie
Jakiś czas temu znalazłam w domu bardzo ładne wydanie tej książki, a ostatnio na angielskim oglądaliśmy ekranizację i jakoś tak naszła mnie ochota, żeby sięgnąć po tę powieść.

3.Dziwne losy Jane Eyre 
2020 będzie chyba trochę pod znakiem angielskich pisarek, ponieważ kolejną pozycją jest powieść Charlotte Bronte. Pomysł na przeczytanie tej książki pojawił mi się już dość dawno, kiedy czytałam "Moją Jane Eyre", ale jakoś tak wyszło, że jeszcze się do tego nawet nie zabrałam, więc może w tym roku się uda.

4.Gra Anioła
Nie jestem w 100% pewna, czy można zaliczyć tę pozycję do klasyki, poprawcie mnie jeśli tak nie jest, ale od dawna zabieram się za kontynuację cyklu Cmentarz zapomnianych książek i postanowiłam, że w tym roku w końcu to zrobię. Najpierw jednak planuję zrobić reread pierwszego tomu.

Książki po angielsku


Przejdźmy do kolejnej kategorii, czyli książek po angielsku. Celem na ten rok jest przeczytanie ich przynajmniej 5, co wydaje mi się bardzo realną liczbą i może nawet będzie ich więcej.

5.A very large expanse of sea
Nie wiem, czy jest tu ktoś, kto jeszcze nie słyszał o tej książce, więc powiem tylko, że zamówiłam ją jakiś czas temu z BookDepository i czeka już na półce na przeczytanie.

6.The Guernsey Literary and Potato Peel Pie Society
Jedna z moich zdobyczy z KTK za jakieś10zł jeśli się nie mylę. Miałam już pierwsze podejście do tej książki, ale język jest nieco trudniejszy niż w innych książkach, które czytałam i postanowiłam ją na razie zostawić, ale w tym roku chciałabym do niej wrócić.

7.Geekerella
Słyszałam wiele dobrego o tej historii i liczę po prostu na przyjemnie spędzony czas z tą książką. Początkowo miałam w planach czytać ją po polsku, ale nie powinna być trudna do przeczytania po angielsku.

8.Daisy Jones & the Six
Pozycja polecana przede wszystkim przez Karolinę come.book, ale pojawiała się też u różnych innych osób i jestem jej niesamowicie ciekawa. Wydaje mi się, że jest do coś dość oryginalnego i mam nadzieję, że będzie naprawdę dobra.

9.Red, white & royal blue
Kolejna pozycja, o której dowiedziałam się z profilu Karoliny, która bardzo ją poleca. Opis trochę kojarzy mi się z "What if it's us", więc liczę na to, że faktycznie będzie to książka w podobnym klimacie.

To akurat nie moje zdjęcie, ale widziałam tę bibliotekę na żywo i jest naprawdę niesamowita <3

Młodzieżówki

Następna kategoria to młodzieżówki, których na pewno przeczytam dużo więcej niż te kilka wymienionych pozycji

10. Arkada
Nie podejrzewałam, że kiedykolwiek to napiszę, ale...moja koleżanka wydała książkę. Więc chyba całkiem naturalne jest, że chcę ją przeczytać.

11.Współlokatorzy
Od dawna mam ten tytuł na liście "do przeczytania", ale zawsze miałam inne priorytety. Mam nadzieję, że w tym roku w końcu znajdę czas na tę książkę, bo czuję, że mi się spodoba.

12.The hate you give. Nienawiść, którą dajesz
Ten punkt znajduje się tutaj tylko i wyłącznie przez Paulę slow.books, która wciska ją wszystkim dookoła. Więc mam nadzieję, że mi też ta pozycja przypadnie do gustu.

Kryminały


Następna kategoria to gatunek, który absolutnie uwielbiam, czyli kryminały.

13.Florystka
Trzeci i jednocześnie ostatni tom z cyklu o Hubercie Meyerze. Pierwsze dwa bardzo mi się spodobały, więc liczę na to, że kolejny również mnie nie zawiedzie.

14. 7 śmierci Evelyn Hardcastle
Uwielbiam praktycznie wszystkie kryminały, a ten ma dodatkowo bardzo ciekawy pomysł na fabułę, więc jeśli wykonanie jest równie dobre, to zapowiada się może jeden z ulubieńców tego roku.

15. - 18. Książki o Herkulesie Poirot: 
Morderstwo na polu golfowym, Poirot prowadzi śledztwo,
 Samotny dom, Śmierć lorda Edgware'a
Jeśli jesteście ze mną od dłuższego czasu to wiecie, że uwielbiam powieści A. Christie o Herkulesie Poirot i chciałabym przeczytać całą serię. Staram się je czytać w miarę po kolei (chociaż nie do końca mi to wychodzi), więc na liście postanowiłam umieścić 4 tomy, które znajdują się prawie na początku serii, a które dotychczas pominęłam.


Inne



Ostatnie dwa tytuły nie pasują do żadnej z powyższych kategorii, ale bardzo chciałabym się w tym roku z nimi zapoznać.

19.Wywieranie wspływu na ludzi
Ta książka jest właściwie podręcznikiem do psychologii. Zaczęłam ją już w tym roku i jest bardzo przystępnie napisana, a na dodatek temat jest naprawdę ciekawy, więc chciałabym wreszcie ją dokończyć.
20.Polska odwraca oczy
Z reportażami pani Kopińskiej miałam okazję spotkać się w książce "Z nienawiści do kobiet", a w tym roku chciałabym przeczytać kolejny zbiór jej tekstów.

To tyle jeśli chodzi o mój TBR na ten rok, mam nadzieję, że uda mi się cały zrealizować, a jeśli nie to przynajmniej przeczytać 15/20 pozycji. Na pewno w tym roku przeczytam też trochę innych powieści, ale nie chciałam robić takiej długiej listy, bo po wiele książek sięgam spontanicznie. Dajcie znać co Wy planujecie w tym roku przeczytać, albo co powinnam dodać do swojej listy.




niedziela, 5 stycznia 2020

To będzie mój rok, czyli plany i cele na 2020

W ostatnim poście zrobiłam podsumowanie minionego roku, to teraz chyba czas podzielić się z Wami moimi planami na kolejne dwanaście miesięcy. Wiem, że zeszłoroczny post bardzo Wam się spodobał, ponieważ jest jednym z najpopularniejszych postów na moim blogu.



Wydaje mi się, że moja lista będzie dość zbliżona do tej z zeszłego roku, ale po prostu mam w miarę podobne priorytety. Ale mam nadzieję, że z realizacją pójdzie mi lepiej niż w 2019. Nie pokażę Wam tu także wszystkich moich celów, ponieważ jest kilka takich, którymi po prostu niekoniecznie chcę się dzielić ze wszystkimi.

Moje cele na 2019

1) Przeczytać 70 książek 
Cel taki sam jak na zeszły rok, mam nadzieję, że tym razem się uda, bo w 2019 przeczytałam tylko takie swoje totalne minimum czyli 52 książki.

2) Przeczytać 5 książek po angielsku
W poprzednim roku celem były 2, ale zauważyłam, że nie jest to dla mnie aż takie trudne, więc podniosłam trochę poprzeczkę, chociaż wydaje mi się, że nie będzie z tym żadnego problemu.

3) 1000 obserwujących na instagramie i 100 na blogu
To od jakiegoś czasu jest takie moje małe marzenie i powoli się do niego zbliżam, ale nadal nie udało mi się tego osiągnąć.

4)Stworzyć 10 zakładek
Jeśli obserwujecie mnie na instagramie to zapewne wiecie, że zaczęłam próby stworzenia własnej kolekcji zakładek, ale na razie ciągle byłam niezadowolona z efektów. Mam nadzieję, że w tym roku się to zmieni i w końcu coś powstanie.

5)Obejrzeć Heathers, Dear Evan Hansen i RENT
Ja wiem, że ten punkt powinien być w jakimś TBR czy coś albo w ogóle się nie pojawić, bo nie do końca pasuje do postanowień noworocznych, ale zabieram się za te musicale tak długo, że może to mnie jakoś zmotywuje.

6) Zrobić szpagat turecki i poprawić skorpiona
Nie wiem w jakim celu, tak po prostu. Jakiś czas temu odkryłam, że rozciąganie sprawia mi sporo radości, mimo tego, że w zasadzie do niczego mi się chyba w życiu nie przyda. 

7)Przebiec 50 km i przejść 100 km
Modyfikacja celu z zeszłego roku. Chcę zrobić kolejne podejście do biegania jak zrobi się cieplej i więcej wychodzić na spacery, ponieważ te 100km ma być właśnie z dłuższych spacerów, a nie z każdego metra jaki przejdę.

8) Ćwiczyć 2-3 razy w tygodniu
Trochę powiązane z poprzednim punktem. Ja raz w tygodniu mam treningi z tenisa ziemnego, ale to jest dość mało, więc chciałabym przynajmniej raz albo dwa w tygodniu dodatkowo trochę poćwiczyć.

9) Nauczyć się szyć na tyle, by uszyć coś prostego 
Pewnie nie wiecie, ale na święta dostałam maszynę do szycia i zaczęłam uczyć się szyć. I chciałabym w tym roku poświęcić na to trochę czasu tak by potrafić zrobić różne drobne przeróbki typu skrócenie spodni i może uszyć coś własnego. Wydaje mi się, że rok to wystarczająco dużo czasu, żeby to zrobić.

10)Więcej rysować
Ten punkt nie wymaga chyba żadnego dodatkowego opisu.

11) Poświęcać min. 0.5h w tygodniu na niemiecki
Od dłuższego czasu próbuję pracować nad tym językiem, bo chciałabym go doprowadzić tak do poziomu B2, ale niestety często wychodzi tak, że...nie wychodzi. Po prostu z różnych względów zaniedbuję naukę, więc chcę podjąć kolejną próbę regularnej pracy nad niemieckim.

Inne plany

Najbliższy rok to nie tylko noworoczne postanowienia, ale też masa innych rzeczy. Jeśli chodzi o najbliższe plany to 20 stycznia na Instagramie razem z moją ekipą robimy całkiem spory maraton czytelniczy. Poza tym raczej nic wielkiego nie będzie się na razie działo, dopiero w maju zaczną się jakieś wyjazdy. Chciałabym też skończyć pierwszą liceum ze średnią powyżej 5.0 i lepszą niż na pierwsze półrocze. W tym roku od września zaczynam też rozszerzenia w szkole i najprawdopodobniej będą to matematyka, fizyka i niemiecki.

Nie wiem co przyniesie ten rok, ale mam nadzieję, że uda mi się go dobrze wykorzystać i jak najlepiej spędzić te 12 miesięcy. Z jednej strony rok to sporo czasu, a z drugiej pewnie zanim się obejrzę będzie już kończył. Ale mam nadzieję, że dam radę zrealizować jak najwięcej ze swoich celów i że będzie on pełen cudownych chwil, które będę pamiętać jeszcze długo. I tego też Wam życzę - to będzie nasz rok!

wtorek, 31 grudnia 2019

Podsumowanie roku 2019

Rok 2019 już za nami, więc tradycyjnie zabieram się za podsumowanie dwunastu ostatnich miesięcy. Jeśli chcecie się dowiedzieć co mi się w tym roku udało, a co niekoniecznie, to zapraszam do czytania.



Książkowo

W tym roku przeczytałam niestety zdecydowanie mniej niż zamierzałam, bo dokładnie 52 książki, czyli średnio jedną książkę tygodniowo. Moim celem na ten rok było 70 książek, ale ilość nie jest najważniejsza, a mój wynik i tak uważam za przyzwoity.

Najlepsze książki:

"Małe życie"
"What if it's us"
Trylogia czasu
"Z nienawiści do kobiet"
"Zaginięcie"
"Pasażerka
"Tylko martwi nie kłamią"

Najgorsze książki:

"Dance.Sing.Love. Miłosny układ"
"Król Edyp"

Blog i instagram

Nie udało mi się osiągnąć ani 100 obserwatorów na blogu, ani 1000 na instagramie, ale wiem, że trochę jestem sama sobie winna, bo były momenty, kiedy mogłam zrobić więcej w tym kierunku, a z różnych przyczyn to zaniedbałam. Za to znacznie wzrosła liczba wyświetleń na blogu. Nie wiem z czego ten wzrost wynika, ale miło się patrzy na te cyferki. Jest też trochę osób, które bardzo regularnie komentują posty i chociaż nie zawsze na nie odpowiadam, to chcę, żebyście wiedzieli, że wszystko czytam i bardzo mnie one cieszą. Podjęłam też kolejne współprace recenzenckie, co bardzo mnie cieszy, bo jest to dla mnie znak, że to co robię w jakiś sposób się liczy.

Prywatnie

Ten rok był pełen wzlotów i upadków. Było dużo świetnych momentów, ale były też takie kiedy miałam wszystkiego dość. Początek roku był bardzo pracowity za sprawą WKP, w kwietniu były jeszcze egzaminy gimnazjalne, potem ostatnie chwile w gimnazjum, dość udane wakacje i nowa szkoła.

Dość sporo się w moim życiu zmieniło, ponieważ od września poszłam do liceum - nowe otoczenie, nowi ludzie, nowe obowiązki. Ale muszę przyznać, że trafiłam całkiem nieźle i na razie jestem w miarę zadowolona. I mam nadzieję, że tak pozostanie.

Kiedy robiłam podsumowanie roku na instagramie i przeglądałam moje instastory z tego roku, to zdałam sobie sprawę, że działo się więcej niż myślałam. Organizowałam maratony czytelnicze i różne akcje. Powstała najlepsza ekipa na całym bookstagramie, czyli #bookeaterssqad, a później udało nam się spotkać na KTK.

Czas zleciał mi bardzo szybko, czasami zastanawiam się, co ja właściwie robiłam w niektórych momentach. Mam wrażenie, że szczególnie ostatnie miesiące minęły mi zdecydowanie szybciej, niż powinny.

Postanowienia

To już ostatnia część podsumowania roku i chciałabym poświęcić ją pozostałym postanowieniom, które zrobiłam w styczniu i zobaczyć co udało mi się zrobić. No to lecimy...

1. Zrobić szpagat turecki - ten cel przepisuję już od jakiegoś czasu i cały czas nie wychodzi, może w 2020 się uda 
2. Regularnie pisać pamiętnik - raz wychodziło lepiej raz gorzej
3. Przeczytać książkę z reportażami - wykonane!
4. Przeczytać co najmniej dwie książki po angielsku i jedną po niemiecku - po angielsku przeczytałam zdecydowanie więcej niż dwie, natomiast miałam próbę czytania po niemiecku, ale jeszcze nie jestem na poziomie, który pozwalałby mi to swobodnie robić.
5. Obejrzeć 10 filmów po angielsku i 10 po niemiecku - sytuacja ma się podobnie jak z czytaniem, chociaż szczerze mówiąc nie policzyłam dokładnie ile obejrzałam
6. Przebiec ponad 100km - no i tu definitywnie porażka, bo nie zrobiłam chyba nawet połowy
7. Więcej rysować, bo w 2018 trochę to zaniedbałam - wykonane może w połowie, bo trochę rysowałam, ale nadal nie tyle ile bym chciała i prawie wyłącznie na komputerze


Podsumowując - 2019 był całkiem dobrym rokiem.Wiem, że w niektóre rzeczy mogły pójść lepiej, ale mimo to kiedy patrzę wstecz, to przypominają mi się raczej te dobre chwile. I chciałabym podziękować, że przez ten cały czas tu ze mną byliście i staliście się jego częścią.

A jak Wasz 2019? Co udało Wam się zrobić? Dajcie znać w komentarzach!

wtorek, 24 grudnia 2019

7 filmów na długie zimowe wieczory

W trakcie pisania TEGO posta odkryłam, że część filmów, które brałam za produkcje Disney'a wcale nimi nie są. Ale mają nieco podobny klimat, więc postanowiłam stworzyć kolejne zestawienie. Także bez zbędnego przedłużania, lecimy z listą 7 filmów skierowanych raczej do nastolatków, które idealnie nadadzą się do obejrzenia na nudny, zimowy wieczór.


Zakochana złośnica
Jeśli dobrze myślę, to film jest inspirowany "Poskromieniem złośnicy". Kat, czyli głowna bohaterka, to dziewczyna, przed którą drżą wszyscy faceci w szkole, natomiast  jej młodsza siostra stanowi ich główny obiekt westchnień. Bianca ku swej rozpaczy, ma zakaz umawiania się na randki do czasu, aż Kat znajdzie sobie chłopaka. Film ma już jakieś 20 lat, ale uważam, że nie ma to żadnego znaczenia, bo i tak jest naprawdę świetny.

Wredne dziewczyny
Wydaje mi się, że ten tytuł jest już trochę kultowy wśród filmów tego typu. Nie wiem, czy jest tutaj ktoś, kto zupełnie by go nie kojarzył. Nie wiem jednak, czy znacie też drugą część, która moim zdaniem jest nie gorsza od pierwszej.

Tysiąc razy silniejsza
Ten film trochę się wyróżnia na tle pozostałych, ponieważ nie jest to amerykańska komedia, tylko szwedzki dramat. Ale mimo wszystko uważam, że jest warty obejrzenia, ponieważ pokazuje jak bardzo wpływa na nas swego rodzaju społeczna hierarchia i jak wiele siły trzeba, by się jej sprzeciwić. 

Dziewczyna z marzeniami
Matka Bliss wierzy, że kluczem do szczęścia jest wygrana w konkursie piękności. Tymczasem dziewczyna odkrywa nową pasję - roller derby, czyli dość brutalną modyfikację zawodów wrotkarskich. Staje przed ciężkim wyborem - spełnić ambicje rodziców, czy robić to co kocha? Ten film to kolejna historia o walce o marzenia, ale takich produkcji nigdy za wiele.

Zbuntowana księżniczka
Opowieść o przygodach Poppy, która trafia do szkoły z internatem o surowej dyscyplinie. Dziewczyna ze wszystkich sił stara się sprzeciwić panującym tam zasadom, co prowadzi do nieoczekiwanych zdarzeń. Film jest przezabawny i idealnie poprawia humor.

Stowarzyszenie wędrujących dżinsów
Oglądałam filmy z tej serii już dość dawno temu, ale nadal je pamiętam i z pewnością jeszcze do nich wrócę. Jest to świetna opowieść o przyjaźni, która przetrwa wszystkie przeciwności losu. Dla głównych bohaterem symbolem tej przyjaźni są właśnie dżinsy, które dziwnym trafem pasują na każdą z nich.

Naomi & Ely. No kissed list
Film polecony przez mojego kochanego Oscara, który podbił także moje serce. Naomi i jej najlepszy przyjaciel gej, Ely są nierozłączni od dzieciństwa. Ich więź pozostaje jednak wystawiona próbie, gdy zakochują się w tym samym chłopaku.

Dajcie znać jakie filmy Wy dodalibyście do tej listy i czy oglądaliście wymienione przeze mnie pozycje. I tak jeszcze korzystając z okazji, chciałabym Wam życzyć Bożego Narodzenia w gronie najbliższych i żeby 2020 był jeszcze lepszy od obecnego roku. Wesołych Świąt!

piątek, 20 grudnia 2019

A co jeśli "What if it's us" to jedna z najlepszych książek tego roku?

Post miał się pojawić już dobre kilka dni temu, ale miałam taką masę rzeczy do szkoły, że czasu wystarczało mi praktycznie tylko na to, żeby się uczyć i spać. Ale w końcu jestem i przychodzę do Was z recenzją "What if it's us", czyli w polskiej wersji "A jeśli to my", która ostatnio totalnie podbiła moje serce.


 Autor: Becky Albertalli, Adam Silvera
Wydawnictwo: Simon & Schuster

Dwóch chłopaków wpada na siebie zupełnie przypadkiem na nowojorskiej poczcie. Ben właśnie rozstał się ze swoim chłopakiem i chce odesłać mu jego rzeczy, a Arthur po prostu tamtędy przechodził. Po przypadkowym spotkaniu nie potrafią o sobie zapomnieć. Czy wszechświat pozwoli im ponownie siebie odnaleźć?

Jak już pewnie zauważyliście po opisie, jeśli nie lubicie wątków LGBT to to zdecydowanie nie jest książka dla Was. Chociaż wydaje mi się, że istotniejsza jest sama relacja, niż fakt czy ma ona miejsce między dwoma chłopakami, dwoma dziewczynami czy chłopakiem i dziewczyną. A całość jest absolutnie przeurocza. No powiedzcie, jak dobrze napisana nowojorska historia miłosna z nawiązaniami do brodwayowskich musicali mogłaby mnie nie oczarować?

"Ale Arthur? Ledwo go znam. Tak chyba wygląda każdy związek. Zaczyna się od niczego i może skończyć się wszystkim."

Nie wiem o co chodzi z tą historią, ale z każdą kolejną stroną chce się więcej i więcej. Zawiodłam się trochę na zakończeniu, ponieważ liczyłam na coś więcej (nie chcę mówić dokładnie o co chodzi, żeby nie spoilerować). Ale mimo wszystko czuję niedosyt i pewnie całkiem niedługo wrócę do tej historii. Bardzo żałuję, że prawdopodobieństwo powstania kolejnych tomów jest niewielkie, bo mogłabym ich przeczytać jeszcze dużo. Ale jeśli Albertalli i Silvera zdecydują się wydać kolejną wspólną książkę, to na pewno po nią sięgnę.

Podsumowując, jeśli tak jak ja jesteście romantyczką  i szukacie czegoś w czym najprawdopodobniej się zakochacie od pierwszego wejrzenia, to "What if it's us" jest dla Was pozycją obowiązkową. Mam nadzieję, że sięgniecie po nią i tak jak ja i wiele innych osób dacie się oczarować.


poniedziałek, 9 grudnia 2019

Mini poradnik prezentowy - jaka książka pod choinkę?

Święta zbliżają się wielkimi krokami, więc czas pomyśleć o prezentach. Nie muszę chyba mówić, że moim zdaniem jednymi z lepszych upominków są książki. Dlatego dzisiaj chciałabym przedstawić Wam zestawienie różnych tytułów, które moim zdaniem ucieszą książkoholików.


Całość podzieliłam na kategorie, aby ułatwić Wam znalezienie odpowiedniej pozycji. Po kliknięciu w dany tytuł przeniesie Was do tekstu, w którym o nim pisałam.

Dla romantyczki - romanse i obyczajówki

Dla detektywa - kryminały i thrillery
Wszystkie książki A. Christie (np. TU albo TU)
"Margo"
"Kasacja" (i kolejne tomu serii z mecenas Chyłką)
Dla miłośników fantastyki

Skorzystacie z którejś propozycji, a może dodacie je do listy prezentów, które sami chcielibyście dostać? Dajcie też znać co Wy planujecie dać swoim bliskim na święta.

wtorek, 3 grudnia 2019

Czy "First Last Night" jest warte nieprzespanej nocy? - recenzja

W ostatnim czasie postanowiłam nie brać na siebie zbyt dużo egzemplarzy do recenzji, ponieważ najzwyczajniej w świecie miałam mało czasu, a czeka na mnie jeszcze kilka książek, które kupiłam jakiś czas temu, a wciąż czekają na przeczytanie. Ale kiedy zobaczyłam, że wydawnictwo Jaguar (któremu dziękuję za możliwość zrecenzowania tej pozycji) wydało kolejny tom serii "First" postanowiłam zrobić wyjątek, ponieważ poprzednia część bardzo mi się podobała.


Autor: Bianca Iosivoni
Wydawnictwo: Jaguar

Akcja ma miejsce w tym samym świecie co poprzedni tom, ponieważ w dalszym ciągu są to losy tej samej grupy przyjaciół, tylko tym razem inna para jest najważniejsza, a postacie, które w poprzednim tomie były głównymi bohaterami stają się drugoplanowe. Mimo to uważam, że można spokojnie przeczytać tę pozycję nie znając poprzednich części.

Książka opowiada historię Tate - aroganckiej kujonki i Trevora, który skrywa pewną tajemnicę z przeszłości. Mimo, że nie powinni być razem, to cały czas coś ich do siebie ciągnie. Dodatkowo Tate próbuje odkryć przyczynę śmierci jej brata. Poszukiwania zaprowadzą ją do siłowni, w której odbywają się nielegalne walki...

"Łzy nic nie zmieniały. Nie poprawiały sytuacji, nie rozwiązywały problemów i z pewnością nie mogły sprowadzić nikogo z zaświatów. Po co więc marnować czas i przy okazji rozmazać makijaż?"


Powieść opiera się na bardzo podobnym schemacie jak poprzednia część, momentami miałam wrażenie, że podobieństwo jest nawet zbyt duże. Pewnie gdyby nie to, że czytałam poprzedni tom, moja ocena byłaby nieco lepsza, bo w pewnym momencie naprawdę nie mogłam przestać czytać. Losy Tate i Trevora mnie wciągnęły, ale mnie chyba nietrudno wciągnąć szczególnie w historię miłosną. W tej części było chyba więcej takiego dramatyzmu i napięcia, ale mimo wszystko wydaje mi się, że drugi tom jednak bardziej mi się spodobał. Nie powiem, że odradzam Wam tę pozycję, bo spędziłam z nią dość miło czas, ale jednak czegoś mi zabrakło.


Ma zostać wydany kolejna (chyba ostatnia) część tego cyklu i bardzo możliwe, że kiedyś po nią sięgnę, ale nie znajdzie się ona raczej na liście moich priorytetów, ponieważ na "First last night" trochę się zawiodłam. Możliwe, że kiedyś sięgnę też po pierwszy tom, choć sporo osób twierdzi, że jest słabszy niż kolejne.